Praktycznie każde. Mediacja w polskim prawodawstwie została wprowadzona co do spraw karnych najwcześniej, bo już w 1998 r. (rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie warunków prowadzenia mediacji w sprawach dorosłych sprawców przestępstw), w maju 2001 r. w sprawach nieletnich, natomiast odnośnie spraw cywilnych mediacja została wprowadzona w lipcu 2005 r. Są to zatem dość „młode” rozwiązania prawne, nadal mało znane przeciętnemu obywatelowi, który rzadko albo wcale nie miał potrzeby rozwiązywania problemów prawnych. Materia ta zawsze budzi zainteresowanie – i dobrze – jednak jest ona mało – można ująć – „zbadana” przez zwykłego człowieka.

Mediacje można podzielić według różnych kluczy. Zatem mogą być to mediacje prawne lub społeczne (rozwiązywanie sporów np. w zakładach pracy, szkołach). Inaczej można również je podzielić na mediacje sądowe i pozasądowe czy bezpośrednie lub pośrednie. Tak naprawdę nie ma znaczenia jakiego klucza użyjemy do jej określenia, bowiem zawsze powraca jej wspólny mianownik – dobrowolność. Oznacza to, że obie strony sporu muszą wyrazić zgodę na mediację. Nikogo nie można zmusić do mediacji, bowiem mijało by to się z jej celem, którym jest wspólne wypracowanie kompromisu i dojście do porozumienia.

Przedmiotem mediacji mogą być praktycznie wszystkie sprawy mogące znaleźć swój finał w sądzie – karne, cywilne (w ogólnym tego pojęcia znaczeniu), rodzinne – również nieletnich jak i pracownicze a nawet społeczne. Mediacja może być podjęta przez strony sporu z ich inicjatywy lub na podstawie postanowienia sądu przed którym sprawa się toczy. Zatem – wcale nie trzeba przed sądem dochodzić swoich racji, każdy z nas ma wybór – czy angażować się w stresujące (naprawdę dla każdego) postępowanie sądowe czy próbować rozwiązać spór polubownie, przy udziale mediatora. Warto podkreślić, że dodatkowym atutem mediacji jest jej relatywnie – do postępowania w sądzie – niski koszt.